<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Kopot z ubrem> 
<author_1=dr Jan abiski>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="4">
<date=1952-04-06>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Od czasu do czasu czytamy w pismach wzmianki o ubrze, niestety zawsze do stereotypowe. Dowiadujemy si o zwizku tego zwierzcia z kultur polsk, o jego bezcennoci ze wzgldu na to, e zaledwie okoo stu sztuk tego gatunku istnieje na kuli ziemskiej, dodaje si banalne okrelenie, e ten wadca naszych puszcz czuje si znakomicie w Biaowiey
Nie posiadajc ani wieku, ani autorytetu pana Jowialskiego, nie chciabym karmi Was bajeczkami, ktre wszyscy znacie. Wspomnie raczej chc o kopotach, jakie to poczciwe skd ind zwierz przysparza lub przysparzao oficjalnej nauce, swym hodowcom, a nawet szerokiej publicznoci.
Czy nie przyznacie mi, e syszc wyraz ubr, lub patrzc na wydrukowane litery goszce jego nazw
gatunkow, automatycznie niejako kojarz si nam dalsze nazwy tur bizon
I oto pierwszy kopot. Czym te trzy zwierzta rni si midzy sob? Czy s to moe rne nazwy dla oznaczenia tego samego gatunku, czy cakiem odrbne rodzaje? Prosz mi wierzy, e cae zagadnienie nie jest tak proste, jakby si zdawao.
ubry i bizony yj przynajmniej jeszcze na ziemi. Moemy je zobaczy, porwna i w kocu zaopiniowa na podstawie wygldu i bada anatomicznych, czy to ten sam gatunek.
Z turem jednak sprawa przedstawia si inaczej. Ostatni zdech ju w roku 1627 w puszczy Jaktorowskiej w okolicach Skierniewic. 
Wic o co chodzi?  zapytacie. Jeeli zdech, to w kadym razie by, wic musia by czym odrbnym od ubra, ktry istnieje do obecnej chwili.
Tak, to jest racja. Uczeni rzeczywicie doszli od niedawna do wniosku, e byy to zupenie rne zwierzta, prosz jednak nie myle, e obyo si bez dugich polemik, odrbnoci zda i wymiany pogldw.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>